poniedziałek, 28 października 2013

27/28 X

Systemy obronne
przez wiele lat budowane
w toku różnych wydarzeń ulepszane
utrudniły mi życie.
Nie umiem już spontanicznie
śmiać się i mówić o tym, 
co czuję. 
Śmieję się, gdy wiem, że mój śmiech 
zostanie mi policzony jako "+".
I płaczę, gdy spodziewam się, że ktoś uzna mnie za biedną
gdy pochyli się nade mną ktoś.
Zawarta tu surowość
też jest
moim balastem.

Adonai, uratuj mi życie.